w. Romuald - założyciel kamedułów Ego vobis vos mihi
Strona główna
Poprzednicy św.Romualda
Św.Romuald
Galeria
Kontakt


św.Romuald Często spotkać się można z obrazem, na którym po drabinie Jakubowej wkraczają do nieba zakonnicy ubrani w białe habity, a na dole widać śpiącego św. Romualda. Obraz taki zwykle zatytułowany jest "Wizja świętego Romualda" lub "Sen świętego Romualda" i odnosi się do początków zakonu kamedulskiego. A początek, jak to często bywa, owiany jest legendą i tajemnicą. Otóż ojciec późniejszego założyciela kamedułów, Sergiusz, wywodził się z włoskiego, książęcego rodu Honesti. W 907 roku w Rawennie urodził mu się syn Romuald, któremu zapewnił wykształcenie w sztuce rycerskiej i obyciu towarzyskim. Jego życie upływało wśród rozkoszy, zabaw i beztroski. Pewnego razu, gdy podczas polowania, zabłądził w lesie przyszła mu co prawda do głowy myśl, jakie to szczęśliwe życie prowadzili pierwsi pustelnicy chrześcijaństwa oddający swe życie wyłącznie na służbę Bożą, ale sprawy tego świata były dla niego w dalszym ciągu tak ważne, że nie zamierzał z nich rezygnować. Częściej jednak oddawał się modlitwie, starał się także pomagać chorym, biednym i kalekim, których w Rawennie nie brakowało.

Przełomowe wydarzenie nastąpiło gdy miał dwadzieścia lat: jego ojciec - człowiek bardzo porywczy - popadł w konflikt ze swoim bratem o majątek i nie chciał słyszeć o żadnej ugodzie. Wezwał swego brata na pojedynek, w wyniku którego tamten zginął. Romuald, przymuszony świadek tego zdarzenia, był poruszony tym do tego stopnia, że czyn ojca postanowił odpokutować w klasseńskim klasztorze położonym o trzy mile od Rawenny. Podczas czterdziestodniowego pobytu miał dwukrotnie wizję świętego Apolinarego, biskupa-męczennika, którego szczątki są złożone w tamtejszym klasztorze. Ten fakt sprawił, że Romuald postanowił poświęcić swoje życie Bogu. Przyjęty do zgromadzenia był wzorem eremity, cnoty i surowości zakonnej, ale tym samym ściągnął na siebie nienawiść i prześladowania, a nawet chęć zadania mu śmierci ze strony wielu spomiędzy mnichów zarażonych już duchem tego świata. Za zgodą przełożonych udał się Romuald do pewnego czcigodnego pustelnika Maryna, który żył koło Wenecji. W tym czasie poznał również ojca Gwaryna, opata klasztoru św. Michała w Cusano we Francji, który odbywając pielgrzymkę do miejsc świętych, zatrzymał się również w Wenecji by nawiedzić grób św. Marka Ewangelisty. Romuald razem z Marynem wrócili z nim do Francji i pod jego wpływem pozostawali około dziesięciu lat. Poznali również św. Piotra Orseolo, pobożnego dożę Wenecji. Tam Romuald przygotowywał się do rozpoczęcia życia prawdziwie pustelniczego.

Po powrocie do Włoch jego sława jako gorliwego pustelnika dotarła m.in. do młodego cesarza Ottona III, który ustanowił go opatem w Classe i powierzył mu zadanie reformy tego klasztoru. Po roku Romuald zrezygnował jednak z tej funkcji, udał się najpierw do opactwa na Monte Cassino i tam poznał mnicha Benedykta, podobnie jak on marzącego o życiu pustelniczym. Ten zabrał go do swojej samotni w rozlewisku rzeki Pad w pobliżu Rawenny, do miejsca zwanego Pereum. Przykład Romualda wkrótce znalazł wielu naśladowców. Grono to było tak liczne i stale się powiększało, że wkrótce Romuald zmuszony był do zakładania dla nich nowych klasztorów. Zakonnicy żyli i składali śluby w dalszym ciągu zgodnie z Regułą św. Benedykta, nosili również czarne habity benedyktyńskie. Tak było do momentu owego snu czy wizji, które stały się tematem przedstawień malarskich. Otóż tradycja mówi, że pewnego razu podczas wędrówki między klasztorami usnął Romuald niedaleko miasta Arezzo w Toskanii. Podczas snu ujrzał nagle, jak jego uczniowie, ubrani w białe szaty, wprost z tego miejsca po drabinie Jakubowej wkraczają do nieba. Romuald uznał to za znak Boży i postanowił w tym miejscu założyć nowy klasztor. Wyruszył właśnie w drogę do biskupa, by prosić go o pozwolenie na zrealizowanie tej wizji, gdy spotkał właściciela tejże doliny. Ten opowiedział mu, że miał identyczny sen i chcąc doprowadzić do jego realizacji, zamierzał przekazać zakonnikom cały ten teren pod budowę klasztoru. Właściciel terenu nazywał się Maldulo i z wdzięczności dla niego miejsce to nazwano doliną Maldolego "Campo di Maldoli", z czego później powstał wyraz Camaldoli, a tutejszych zakonników nazwano Camaldulenses czyli kamedułami.

Romuald połączył życie pustelnicze z życiem zakonnym: najdoskonalszym uczniom pozwalał opuszczać mury klasztorne, osiadać w głębi lasu w osobnych domkach i tam pozostawać do śmierci i tylko siedem razy na dobę spotykać się w kościółku pod wezwaniem św. Antoniego Pustelnika na wspólne modlitwy, które rozpoczynały się o północy. Zachowywali oni ścisłe milczenie i post i spożywali posiłki osobno, każdy w swoim domku. Chodzili boso i zapuszczali długie brody. Z czasem Romuald, realizując swe senne widzenie, zmienił ich habity na białe na znak, że jak dzień jest jasny, tak i życie ich powinno być jasne. Za godło zakonu obrał dwa gołębie pijące z jednego kielicha, co miało symbolizować skojarzenie życia zakonnego z pustelniczym.

Święty Romuald zmarł 19 czerwca 1027 roku w eremie Val de Castro. Miał wówczas 120 lat, a życie jego zakończyło się po stu latach pokuty za dwadzieścia lat młodości. Jego ciało przez dłuższy czas spoczywało u benedyktynów w Klasse. W 1466 roku, a więc 439 lat po śmierci św. Romualda znaleziono je całkowicie nienaruszone. W roku 1481 zostało ono skradzione i połamane dla ukrycia zbrodni. Na szczęście fakt ten został odkryty i wkrótce zostało uroczyście przeniesione do kościoła świętego Błażeja w Fabriano i złożone w drogocennym sarkofagu. Klemens VIII wyznaczył jego uroczystość na dzień 7 lutego jako dzień przeniesienia relikwii.

W 1072 roku papież Aleksander II potwierdził zgromadzenie jako osobny zakon pod nazwą Kamedułów. Istniało wówczas dziewięć klasztorów, a majorem czyli głównym zwierzchnikiem zakonników był każdorazowo dożywotnio opat w Camaldoli. Regułę ułożył czwarty z kolei przeor Camaldoli, bł. Rudolf.

  Strona główna | Św.Romuald | Poprzednicy św.Romualda | Galeria | Kontakt
 PRYWATNA STRONA MARZENY I MARKA FLORKOWSKICH
  

www.kameduli.info

Copyright 2017 MMF. Żaden fragment tekstu/zdjęć prezentowanych na tej stronie
nie może być
wykorzystany, ani reprodukowany bez pisemnej zgody.

Wykonanie i obsługa: © Verbanet,MMF 2017